Blog > Komentarze do wpisu
Owocowe Rafaello

No i stało się. Walka na linii Kamila – maszynka do lodów. Chyba się nie lubimy … Albo nie doszłam jeszcze jaki jest jej ojczysty język ;) Kompletnie nie możemy się dogadać … Ale się nie poddaję i wciąż walczę. Kto wie? Może pewnego dnia będziemy najlepszymi przyjaciółkami?

Chciałam wrzucić przepis na lody truskawkowe, no ale umówmy się … Kamieniami rzucać nie będę ;)

Ale truskawkowo będzie! O!

No więc dzisiaj tak romantycznie … Moje podrasowane Rafaello ;) Bo z dżemem i z cudownymi truskawkami.

Owocowy Rafaello

4 jajka

1 szkl cukru

¾ szkl mąki pszennej

¼ szkl mąki ziemniaczanej

1 łyżka proszku do pieczenia

 

½ cytryny, sok

rum

przegotowana woda

 

słoiczek dżemu porzeczkowego lub wiśniowego (najlepiej żeby był kwaśny) – u mnie schodzi jakieś ¾ ale to już jak kto woli :)

 

150g białej czekolady

400 ml śmietany kremówki 36%

150g wiórek kokosowych

 

owoce do posypania ( u mnie sezonowo – truskawki :) )

 

Pieczemy biszkopt.

Do miski wbijamy 4 jajka, najlepiej żeby były schłodzone. Wsypujemy szklankę cukru i miksujemy, stopniowo zwiększając obroty. Do momentu aż masa zwiększy objętość i zmieni kolor z żółtego na prawie że biały :) U mnie trwa to ok. 10 minut (tak, tak! potrzeba duuużo cierpliwości).

Następnie partiami dodajemy przesianą mąkę (pszenną i ziemniaczaną). Na koniec proszek do pieczenia.

 

Tortownicę (u mnie o średnicy 20 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Wylać ciasto i wstawić do nagrzanego piekarnika do 170ºC i piec ok. 40 minut. Po tym czasie wyłączyć i pozostawić w piekarniku na jakieś 30 min. Następnie wyciągnąć biszkopt i poczekać, aż wystygnie.

Wystudzony kroimy na dwie części.

 

W szklance mieszamy pół soku z cytryny i na oko : rum i gorącą wodę (stosunkowo rumu powinno być mniej niż wody ;) ). Następnie skrapiamy przekrojone płaty biszkoptu. Najlepiej poczekać chwilę żeby ciasto przesiąkło.

 

Masa: Na gotujący się z wodą garnek stawiamy metalową miskę. Łamiemy białą czekoladę i rozpuszczamy w tzw. kąpieli wodnej (ja dodaję trochę mleka lub śmietanki, żeby czekolada nie przywarła). Rozpuszczoną zostawiamy do ostygnięcia. W tym czasie ubijamy kremówkę.

Do ubitej kremówki dodajemy ostudzoną(!) białą czekoladę (jeśli będzie za ciepła, śmietanka się zwarzy). Miksujemy na najniższych obrotach. Na koniec dodajemy więcej niż 2/3 z naszych wiórek kokosowych ;)

 

Przełożenie. Pierwszy blat smarujemy dżemem, nakładamy 2 blat. Wykładamy ½ masy i nakładamy 3 blat. Resztę masy rozsmarować po bokach i na wierzchu. Całość (i boki) posypać wiórkami kokosowymi, które pozostały. Wierzch posypać owocami (u mnie skrojone w plasterki truskawki :)).

Można polać roztopioną czekoladą.

 

Ja zazwyczaj robię torta tak, żeby na noc posiedział sobie w lodówce :) Wtedy się przegryza.

Nie pozostaje mi nic innego jak poszukać cierpliwości do mojej maszynki. A! I dziękuję za rady cuda.wianki :) Dajesz siłę do działania ;)

A teraz czas na Walencję! W niedzielę - Mazurek! Dąbrowskiego oczywiście ;)

Btw. Przepis dodaję do akcji Sezon Truskawkowy 2010.

Sezon Truskawkowy 2010

piątek, 25 czerwca 2010, kamyla_k

Polecane wpisy

Komentarze
kaspiecze
2010/06/26 11:06:39
super wygląda, czysta rozpusta!
pozdrawiam i powodzenia w poskramianiu maszyny do lodów :)
-
Gość: InertiaCreeps, 81.219.93.*
2010/06/26 20:32:15
I jak tu nie stwierdzic, ze w kuchni rowniez powstaje sztuka?:) Musze wyprobowac pomysl. Dzieki!
AKCJE

Sezon Truskawkowy 2010

Nie wyrażam zgody na kopiowanie i wykorzystywanie moich autorskich zdjęć znajdujących się na tym blogu.