kamyla_k

Kraków / Wrocław

 

Bo chyba jak każdy potrzebujemy przestrzeni, by odnaleźć siebie, by spełnić siebie, by otworzyć się na wołanie własnego ‘ja’.

Ja wciąż szukam, wciąż błądzę. Potykam się, upadam, wstaję. Czasami się cofam, jednak nie przestaję patrzeć do przodu. Szukam siebie wszędzie, na każdym krańcu świata. Dlatego też, tyle moich zainteresowań.

Desperacko poszukuję odpowiedzi na wiele pytań.

 

Mal di mare

Kiedy stąpałam po szkle

Tłuczonym przez Twoje dłonie

Myślałam o tym piasku

Wbijającym się krucho w stopy

 

Kiedy paliłam swe wnętrze

Ogniem niespełnionego pragnienia

Myślałam o wzburzonym morzu

Pokrywającym umarłe ciało tajemnicy

 

Kiedy śpiewałam Ci melodie

Otwartą duszą mego serca

Słyszałam głosy mew i fal

Które koiły najgłębsze rany

 

Kiedy płakałam łzami odrzucenia

Najniewinniejszą  świadomością okrytymi

Nadmorski deszcz obciążał me ciało

Szarego i mglistego poranka

 

Kiedy krzyczałam głosem ciała

Splamionego ranami bólu i nienawiści

Czułam lodowate i słone morze

Rwące moją duszę na strzępy

 

Kiedy rozsypałam liście melisy

Przez nieudolny strach rąk drżenia

Z zamkniętymi powiekami na ufność

Brałam głęboki oddech Rumiankowego Morza

 

Kiedy musiałam ruszyć do przodu

Odpychana przez Wiatr niechcenia

Byłam w miejscu gdzie walą pioruny

Tam sztorm ranił me ciało

 

Kiedy zdarłeś moje potargane szaty

Gdzie ostatki wiary i nadziei się skryły

Zobaczyłam Morze lśniące czerwienią

Krwią rozszarpanego serca

 

Kiedy oddałam swe zmarnowane ciało

I umarłam bezdechu śmiertelnego

Byłam w naszym miejscu

Rodząc się na nowo

 

W Nadmorskiej Przystani

Skąd statek wypływa

Gdzie człowiek za sterami

Z morską chorobą

  

- Bo tak najlepiej opisałam samą siebie.

  

AKCJE

Sezon Truskawkowy 2010

Nie wyrażam zgody na kopiowanie i wykorzystywanie moich autorskich zdjęć znajdujących się na tym blogu.